Zadaj Pytanie
Za darmo i bez rejestracji!

Krótkotrwała ekspozycja na azbest.

3 Odpowiedźi 75 Wyświetleń 2019-01-22 20:19:29 Forum Ogólne
Witam. Ostatnimi czasy dręczą mnie myśli dotyczące mojej ekspozycji, która miała miejsce w przeszłości na pył azbestowy. Obecnie przechodzę przez depresje, nie wiem czy też i nie nerwicę, i bardzo męczą mnie takie myśli. Główne narażenie na pył miało miejsce około dwa lata temu, choć był też drobny incydent z cięciem jednej płyty eternitu, który wydarzył się jeszcze wcześniej. Nie mniej chodzi mi głównie o sytuacje z przed dwoch lat kiedy do glowy przyszlo mi zrobić obrzeża rabatek na podwórku z pociętych na paski i pomalowanych płyt eternitu. Efekt wyszedł niezły, ale teraz po zagłebieniu się w temat szkodliwości azbestu martwie się o swoje zdrowie. Pociąłem tych płyt około 9-10 sztuk na paski. Zapylenie było duże. Ekspozycja trwała kilka godzin przez jekieś dwa-trzy dni, kiedy to płyty ciąłem, czyściłem szczotką drucianą i malowałem. Robiłem to cześciowo zatykając usta i nos koszulką, cześciowo wstrzymując oddech przy wykonywaniu cięć, a częściowo chyba bez żadnego zabezpieczenia. Czułem kwaśny smak w ustach, kiedy pracowałem przy cieciu i czyszczeniu tych płyt. Czytałem w internecie różne artykuły i komentarze na temat ekspozycji na pył azbestowy i powikłania związane z jego obecnością w płucach. Według niektórych wystarczy jednorazowa duża ekspozycja, aby moc w przyszłości zachorować na raka płuc lub inne nowotwory. Czy w moim przypadku była duża ekspozycja? W swoim życiu zdarzyło mi się też połamać kilka płyt ale to nic w porównaniu z tym cięciem. Na podwórku był siwy dym kiedy ciąłem te płyty. Jestem przerażony gdyż staram się żyć zdrowo, nie palę, nie piję, uprawiam sport, w mojej rodzinie nie było nigdy osób chorych na raka i umierających młodo. Nie chce być pierwszym i to z powodu dwóch głupich dni cięcia płyt. Myślałem, że to nie wiele i nic mi nie będzie. Teraz jestem niemal pewny, że się myliłem. Są osoby które panikują, bo rozbierały dach, ale to nic w porównaniu z cięciem. Czy moje obawy są uzasadnione? Na razie dobrze się czuje. Nie mam żadnych objawów. Czy powinienem zgłosić się do lekarza póki sprawa jest w miarę świeża? Będzie chciał mi pomóc? Czy pocieszeniem dla mnie może być to, że moje przygody z azbestem można policzyć na palcach jednej ręki i nie byłem na niego narażony zawodowo? Organizm pozbywa się jakoś niewielkich ilości azbestu, które trafiły do płuc? Np przy pomocy kasłania. Mam wiele innych problemów przez co choruję na depresje, więc dodatkowy i to w dodatku tak poważny jest mi nie potrzebny. Osaczają mnie ponure myśli. Bardzo się boje. Zawsze się bałem a teraz mam do tego poważny powód. W gruncie rzeczy jestem zdrowy jak rydz jeśli chodzi o ciało, bo zdrowie psychiczne to chyba całkiem mi się posypie kiedy zdam sobie w pełni sprawę z tego, że przez cięcie głupiego eternitu mogę mieć nowotwór w najbliższej przyszłości. Jestem przewrażliwiony na punkcie swojego zdrowia. Tylko podczas ciecia dostałem jakiegoś zaćmienia umysłu i zbagatelizowałem zagrożenie. Szkoda, że tego już nie można cofnąć. Czy zna ktoś przypadki ludzi, którzy byli narażeni na pył azbestowy a mimo to nigdy nie zachorowali na poważną chorobę płuc? Bardzo potrzebuje wsparcia i pocieszenia, bo nie mam go gdzie znaleźć. Jestem młodym chłopakiem i życie przede mną a tymczasem dręczy mnie perspektywa zachorowania na poważną chorobę płuc przez jakąś głupote z przeszłości. Odechciewa mi się przez to wszystkiego. Bardzo proszę o pomoc i informacje, czy mam powody się bać. Z góry dziękuje i pozdrawiam.

Sonia
2 Miesiące Temu
W pierwszych słowach chcę cię uspokoić, gdyż jednorazowa ekspozycja na pył azbestowy w ułamkowym procencie może spowodować jakieś negatywne skutki w organiźmie. Jesteś młody i prawdopodobne twój organizm sam sobie poradził z usunął pyłu. Natomiast bardziej może Ci zaszkodzić to zmartwienie się i związana z tym depresja. Nie martw się rzeczami, które się nigdy mogą nie zdarzyć. Najlepiej udaj się do psychologa, który pomoże ci spojrzeć na problem z innej perspektywy. Ciesz się życiem, znajdź sobie jakieś interesujące hobby, pomagaj ludziom, ucz się nowych rzeczy. Życzę powodzenia. 
Jacek
3 Tygodni Temu
Dokładnie, tak jak pisze Sonia nie powinieneś się zamartwiać, a jeżeli to tak bardzo nie daje Ci spokoju to zrób profilaktycznie jakieś badania, w celu świętego spokoju.

Pozdrawiam serdecznie 

https://helpik24.pl/

Tadeusz
1 Tydzień Temu
to samo co wyżej. Krótkotrwała styczność nie jest groźna, ale dla pewności lepiej zrobić sobie badania :)
Zapraszam serdecznie na kursy i szkolenia z Pierwszej Pomocy Przedmedycznej Wrocław
loading...